Wojowniczka Slytherinu

Kocham na zabój. Żyję chwilą. Szanuje przyjaźnię. Ufam tylko sobie. Szczycę się niesamowitym sprytem. Żyję tak by inni mi zazdrościli. Korzystam z życia. Jestem niewinna, a zarazem niegrzeczna. Namiętna ale czuła. Jestem dzika a jednocześnie spokojna. Delikatna i krucha niczym róży kwiat. Tajemnicza jak mgła. Wolna jak wiatr. Niespokojna i niepokonana jak ocean bez dna. Jestem w stanie oddać życie w imię przyjaźni lub miłości. Niebezpieczeństwo. Adrenalina. Ryzyko. To zaczyna mnie przyciągać. Zaczynam odnajdywać w tym przyjemność. Oto nowa ja. Wojowniczka ze Slytherinu. Hermiona Zabini.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

XIV

-Również daliście niezły pokaz. - Rudowłosa powiedziała do pary która w tej chwili oblewała się chwałą tej chwili. To co zatańczyli ukazało skrawki ich duszy. Fragmenty ich życia. Pokazali jak żyją, co czują. Wszystko to wyrazili jednym tańcem.
-To był wspaniały, niezapowiedziany pojedynek taneczny. - Odezwał się Dumbeldore podchodząc do obu par. - Waszym zdaniem która para zatańczyła lepiej? - Spytał uczniów zgromadzonych na Sali. Ludzie zaczęli krzyczeć imiona. - Spokojnie po kolei. Ma wygrać Ginny i Seamus? - Salę wypełniły wrzaski i oklaski. - A może Hermiona i Draco? - Salę znowu opanowały wrzaski i owacje. - Więc chyba mamy werdykt. Królem i Królową Balu zostają ... - Zrobił długą pauzę. - Draco i Hermiona! Oto wasza nagroda. - Wręczył im dwa puchary, założył im korony.
-Ale... - Rudowłosa nie wiedziała jak ująć to co chciała powiedzieć
-W momencie w którym zaczęliście tańczyć, chcieliśmy ogłosić że nadszedł już czas na wybranie Pary Królewskiej tego Balu. Ale zrobiliście niespodziankę zmieniając werdykt. Najpierw zamieszała Ginny z Seamusem. A później Hermiona z Draco. Para Królewska wybrana a my bawmy się dalej! Gratuluję. - Powiedział z uśmiechem Dumbeldore. Miona i Draco stali w osłupieniu na środku Wielkiej Sali a wkoło nich dało słyszeć się brawa i okrzyki radości. - A teraz czas na Pierwszy taniec Pary Królewskiej. - Powiedział Dumbeldore.
-Trudy! - Zawołana szybko podbiegła, odebrała od nich puchary i udała z powrotem na miejsce. Muzyka zaczęła lecieć, a Draco i Miona znowu połączyli się w jedność na parkiecie. Każdy obserwował uważnie ich kroki. Wirowali po parkiecie w rytm spokojnej muzyki. Odnajdywali się w każdym dźwięku. Z przejścia w przejście idealnie. Są idealnie do siebie dobrani. Dopasowani we wszystkim, w każdym kroku, każdym ruchu. Melodia przyspieszała oni przyspieszali, melodia zwalniała oni zwalniali. Nie gubili rytmu. Tańczyli jak zaczarowani. Pochłonięci przez nuty i melodie. Tańczyli tak jakby świat miał się zaraz skończyć. Jakby to były ich ostatnie chwile. Nie zważali na to jakie ruchy wykonują. Dali się całkowicie ponieść słyszanym dźwiękom. Ruszali się do rytmu. Nie liczyło się to że znajdują się na Sali pełnej uczniów i nauczycieli. Przepełnili ten taniec wszystkimi swoimi uczuciami. Tym co czują w tej chwili. Wypełnili go całym sobą. Wszyscy obserwowali jak zlewają się w jedność. Dwa ciała połączone ze sobą w piekielnie namiętnym, ale też spokojnym i wolnym tańcu. Połączeni niewidzialną nicią, prowadzeni po Sali. Obrót podrzut w górę i przejście i dalej znów spokojnie. Oni w tańcu są jak ocean. Nigdy nie wiadomo kiedy ta wielka woda się wzburzy. Kiedy wytworzy się wielka fala niszcząca wszystko dookoła. Są jak wulkan. Nawet nie zorientujesz się kiedy nastąpi eksplozja i lawa zaleje wszystko dookoła. Oni są jak taka niewiadoma. Nikt nie wie co skrywają. Ujawniają to powolni z każdym kolejnym krokiem. Z każdym kolejnym tańcem można lepiej ich poznać. Taniec wyraża nasze myśli. Wyraża to co czujemy. Wyraża nas samych. Chcesz wiedzieć jaki ktoś jest spójrz jak tańczy. W niektórych przypadkach to się sprawdza, chociaż nie każdego da się tak odczytać. Ale próbujemy. Próbujemy poznać człowieka na różne sposoby. Mając nadzieję że tym razem go rozszyfrujemy. A tą dwójkę trudno rozgryźć. Niezniszczalni. Niepokonani. Mieszanka wybuchowa. Jedna wielka niewiadoma. Więc tańcz. Tańcz jak ci zagrają. Lub tańcz tak by zagrano tak jak chcesz. Niech ci grają tak jak im zatańczysz. Więc żyj chwilą. Żyj pełnią życia i ciesz się tym. Ciesz się tym co cię otacza. Swój taniec zakończyli przepięknie. Draco trzymając Mionę pochylił ją w dół, samemu skłaniając się i łącząc ich usta w pocałunku. Gdy się od siebie odsunęli, a zrobili to powoli i niechętnie, na ich ustach malowały się tak duże i piękne uśmiechy. Wrócili do swoich przyjaciół siedzących przy stoliku.
-No nieźle brat naprawdę. Ja nie wiedziałam że ty takim tancerzem jesteś. Tak cholernie gorący.
-Siostra uważaj bo się zakochasz.
-A nie jedna dziewczyna wariuje na twój widok.
-Wystarczy mi tylko ta jedna, jedyna. - Powiedział wtulając się w plecy Miony.
-No siostrzyczka. Zgrany duet tworzycie. Tacy dopasowani w każdym calu. Jakbyście ćwiczyli ten taniec dniami i nocami przez parę miesięcy.
-To była czysta improwizacja brat.
-Wiem. Ale wierzyć się nie chce. Że wy improwizowaliście oboje, a tacy zgrani ze sobą. Tacy idealni. Połączeni. Taniec was wyzwolił, opętał. No to było nie do opisania. Rita będzie miała o czym pisać. A jutro wasz taniec zostanie ukazany na świecie.
-Co?
-Został nagrany. Ten. Wasz poprzedni. I ten Ginny z Seamusem. - Wytłumaczyła Perrie.
-Wow.
-No wow siostra, wow i to wielkie. Wasz taniec był niesamowity.
-Po prostu nie do opisania. - Dodał Ryan.
-Wiecie. Wspomnienia trzeba tworzyć. Na stare lata będzie co wspominać. - Powiedział Draco, a po chwili dodał mówiąc głosem staruszka. - Choć tu wnusiu, dziadzio ci opowie jak to jak był piękny i młody razem z twoją babcią królowaliśmy na parkiecie.
-Dziadku a ty byłeś kiedyś piękny i młody? - Markus udawał małego chłopca. A wszyscy wybuchnęli wesołym śmiechem. Widać już wytrzeźwiał.
-Ale Draco ma rację. Na starość będziemy mieli co wspominać. Te piękne czasy. Naszą młodość. To jak wojowaliśmy na parkiecie. To wszystko po prostu.
-Wiem że mam rację kochanie. - Powiedział Draco i pocałował ją.
-To teraz już nie jesteście Księciem i Księżniczką, tylko Królem i Królową.
-Nie Blaise. Król i Królowa to tylko przydomek na parkiecie. I tylko na tę jedną noc. Ja jestem Księciem. A to jest moja Księżniczka.
-A ja to kto? W końcu jestem bratem Twojej Księżniczki.
-Ty jesteś właśnie jej bratem. Nikim ważnym. - Powiedział z lekkim uśmiechem.
-Wiesz co? A ja cię miałem za przyjaciela.
-Dobra koniec gadania. Napijmy się! - Krzyknął Ian. Każdy chwycił za swoją szklankę i opróżnił jednym łykiem. - Za naszą parę Królewską, która podbiła parkiet. I serca wszystkich zgromadzonych na Sali. Patrzyliśmy na was urzeczeni. Jak zahipnotyzowani. Za Draco i Mionę!
-Za Dramione! - Krzyknął Markus. Wszyscy się lekko zaśmiali.
-Za Dramione! - Krzyknęli równo.

************

 - A teraz czas na Pierwszy taniec Pary Królewskiej. - Powiedział Dumbeldore. Szczęściarze. Nie zależy mi na tej wygranej. Cieszę się ich szczęściem. Niech mają. Zasłużyli. Gdy Miona z Draconem zaczęli tańczyć, my ulotniliśmy się z Wielkiej Sali. Poszliśmy się przejść i w spokoju porozmawiać. Bez świadków.

************

Wybiła godzina 23, a na Wielkiej Sali pozostała tylko połowa uczniów. Draco z Hermioną swoję Korony pozostawili bezpieczne na stoliku razem z Markusem i Elizabeth, i zajęli się dalszym podbojem parkietu. Seamus pożegnał się z Ginny i odszedł do przyjaciół ze swojego domu, którzy nie byli zadowoleni że tyle czasu spędził z jak to ujął Ron "tą zdradziecką, rudą, Ślizgonką, która kiedyś mieniła się jego siostrą, a teraz jest nic nie wartą szmatą" Za te słowa Weasley oberwał w twarz od Finegana. Ginny wirowała z Blaisem na parkiecie. Lena z Ryanem również tańczyli w oddalonej części Sali by mieć trochę prywatności. Z daleka można było dostrzec że ta dwójka coś do siebie czuję, lecz nie chcą przyznać się sami przed sobą. Perrie i Nikolas poszli przejść się zaczerpnąć świeżego powietrza. Cho bawiła się świetnie w towarzystwie Cedrika. Nad nimi wyrosła jemioła i oboje byli bardzo chętni pocałowania się i z trudem się od siebie oderwali. Fleur z Calumem siedzieli w kącie Sali rozmawiając na tylko znane im tematy. Katherina i Viktor siedzieli przy stole i popijali sok z dyni wraz z kolegami Viktora i ich partnerkami, a Katherina zerkała zazdrosna na szczęśliwego Cedrika i Cho. Aleksis i Ian szaleli na parkiecie. Trudy i Kain również byli jednymi z już nielicznych par tańczących na parkiecie. Pomimo ilości uczniów która postanowiła jeszcze zostać mało par widniało na środku Wielkiej Sali. Pewnie dlatego że od samego początku reszta która w tej chwili siedziała tańczyła cały czas i postanowiła odpocząć, chociaż nie wiadomo. Wśród par na Sali dało się również dojrzeć Neville'a z Luną, którzy również tańczyli. Wszystkie pary zebrane na środku parkietu wirowały równo, poruszały się jakby były jednością. Połączone niewidzialną więzią kierującą je w tym samym kierunku, w tym samym tempie, podążającym w jednym rytmie. Harry i Ron niechętnie siedzieli już na Sali, nie mogli znieść widoku dwóch świetnie się bawiących par. Parvati została porwana na parkiet przez pewnego chłopaka z Durmstrangu i bawiła się w najlepsze. Do Padmy chwilę później podszedł pewien Krukon, ta z chęcią wstała od stolika i ruszyła z nim na parkiet. Siostry dobrze bawiły się w towarzystwie nowych chłopaków, gdyż z tymi z którymi przyszły nie zabawiły długo na parkiecie. Woleli siedzieć, obserwować i obgadywać wszystkich dookoła. Ron i Harry postanowili udać się do dormitorium. Jak powiedzieli tak też zrobili.Wychodząc z Sali rzucili ostatnie wredne spojrzenia na dwie Ślizgonki które tańczyły ze swoimi chłopakami nie zwracając uwagi na otaczające je osoby. Nie widziały tych spojrzeń rzucanych w ich stronę. Tych zazdrosnych posyłanych przez Ślizgonki. Ani tych wrednych posyłanych przez dwójkę Gryfonów. Były szczęśliwe i nic nie mogło zepsuć im tej chwili. Ani nikt. A tym bardziej nie pozwoliłyby na to by ta dwójka Gryfonów zepsułaby tak piękny dla nich dzień. Nie zwracały na nich żadnej uwagi jakby ich nie było. Były zajęte sobą i swoimi chłopakami. Po za nimi nic się nie liczyło. Choć na parkiecie było mało osób to Sala aż huczała od tańca. Tańczący nie zdawali sobie z tego sprawy, ale obserwatorzy tak. Zważając na to że znajdują się tutaj różne osoby, z Hogwartu uczniowie z czterech różnych domów, uczennice z Beauxbatons i uczniowie z Durmstrangu, choć wszyscy tak różni od siebie teraz byli tacy sami. Wszyscy byli jednością. Wszyscy byli zajęci tylko sobą. A jednak w tej chwili byli do siebie podobni. Jak to się dzieje? Jak to możliwe? Po prostu magia. Magia potrafi zdziałać cuda. Lecz nie zawsze może być pomocna. Bo niektórych rzeczy po prostu nie da się załatwić za pomocą magii, ani niczego. Coś się po prostu dzieje. Bez naszej wiedzy. Bez naszej ingerencji. A my czasami nie potrafimy nic zrobić.

************

Gdy zegar wybił północ wszyscy w najlepsze bawili się na Wielkiej Sali. Pomimo tak późnej godziny nikt nie był zmęczony. Każdy ten dzień, ten wieczór, tę noc chciał spędzić jak najlepiej tylko potrafi. Bo w Hogwarcie nie codziennie odbywają się Bale. Nie codziennie o tak późnej porze można być po za swoim dormitorium. Każdy chciał to wykorzystać. Każdy pragnął stworzyć wspaniałe wspomnienia, by na stare lata było co opowiadać wnukom. Chcieli żyć tak by niczego później w życiu nie żałowali.

************

O 5 nad ranem Bal Bożonarodzeniowy dobiegł końca i wszyscy uczniowie którzy pozostali na Wielkiej Sali a było ich już niewielu zaczęli rozchodzić się do siebie. Wszyscy byli zadowoleni. W radosnych nastrojach szli w swoje strony. Zmęczeni jak nigdy przedtem zasnęli od razu. Całe szczęście że mogli spać do której tylko ze chcą. Miona zasnęła wtulona w Dracona w jego dormitorium, a Ginny z Balise'm u niego. O 15 cała czwórka została zbudzona przez sowy, które przyniosły im prezenty. Dostali pełno słodyczy oraz innych prezentów. Draco dostał również list od ojca.

Wspaniale się spisałeś Draco. W walce ze smokiem zająłeś pierwsze miejsce. I to z nie byle jakim smokiem, a jednym z groźniejszych. Hebrydzki Czarny smok, dość podła bestia. Ale poradziłeś sobie bez problemu. Dziesięcio minutowa walka to wyczyn godny mistrza. Zdobyłeś jajo. Jaką zawiera wskazówkę, udało ci się ją rozszyfrować? Dowiedziałem się że godzinę pod wodą będziesz musiał spędzić. Przygotuj się Draco. Nie wiesz co cię może spotkać pod wodą. Bardzo prawdopodobne jest to że 2 zadanie odbędzie się w jeziorze przy waszej szkole. Ostrzegam cię synu, w tym jeziorze żyje mnóstwo morskich stworów i lepiej z nimi nie zadzierać. Trytony. Druzgodki. Uprzykszą ci życie przez ten czas. Zrobią wszystko byleby ci się nie udało odnaleźć twojego największego skarbu.
Jeszcze jedna prośba synu. Spraw by Potter cały wyszedł z tego zadania. Wiesz czemu prawda?
Lucjusz Malfoy

Draco wziął się szybko za odpisanie ojcu.

Witaj ojcze. Dziękuję za te słowa pochwały. Pokonanie smoka nie sprawiło mi żadnego problemu. W większości wraz z przyjaciółmi rozszyfrowaliśmy zagadkę, nad resztą wciąż pracujemy, ale do drugiego zadania są jeszcze dwa miesiące, więc spokojnie. To już wiem od dawna. Jezioro przy Hogwarcie? To było pewne. Skoro Turniej odbywa się w naszej szkole znaczy to że zadania są w pobliżu zamku. Będę uważał ojcze. Tak wiem. Postaram się, ale nic nie obiecuję.
Draco

************

Pełen przygód dzień dla uczniów z Hogwartu jak i gości z dalekich stron był 31 grudnia. Sylwester. Wszyscy wspólnie przywitali Nowy Rok, bawiąc i świętując na Wielkiej Sali. Kolejna impreza. Już trzeci Bal w tym Roku Szkolnym.  Czy Dyrektor Hogwartu może zaskoczyć wszystkich jeszcze bardziej? Wszystkie uczennice miały kolejną okazję by pokazać się w przepięknych sukniach.
Miona

Gin

Trudy

Perrie

Aleksis

Elizabeth

Lena

Fleur

O 20:00 wszyscy uczniowie stawili się na Wielkiej Sali by przywitać kolejny Rok. Wszyscy bawili się wyśmienicie aż do wschodu słońca, później Dyrektor wszystkich pożegnał. Ale ten dzień większości z uczniów zapadnie w pamięci. Piękne pary, połączone w przepięknych tańcach. Ale jak zwykle najlepiej bawiła się pewna grupa Ślizgonów zaprzyjaźniona z gośćmi. Tego wieczoru na pewno nikt nie zapomni.

************

Kolejne dni w Hogwarcie mijały szybko. Nim się zorientowali zima zaczęła się kończyć, co znaczyło że już wkrótce czas na drugie zadanie.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jest kolejny rozdział. Jak wam się podoba?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Daj komentarz

Daj komentarz
Przeczytałeś rozdział? Super cieszę się. Zostaw komentarz a Draco i Hermiona też się ucieszą :)