Wojowniczka Slytherinu

Kocham na zabój. Żyję chwilą. Szanuje przyjaźnię. Ufam tylko sobie. Szczycę się niesamowitym sprytem. Żyję tak by inni mi zazdrościli. Korzystam z życia. Jestem niewinna, a zarazem niegrzeczna. Namiętna ale czuła. Jestem dzika a jednocześnie spokojna. Delikatna i krucha niczym róży kwiat. Tajemnicza jak mgła. Wolna jak wiatr. Niespokojna i niepokonana jak ocean bez dna. Jestem w stanie oddać życie w imię przyjaźni lub miłości. Niebezpieczeństwo. Adrenalina. Ryzyko. To zaczyna mnie przyciągać. Zaczynam odnajdywać w tym przyjemność. Oto nowa ja. Wojowniczka ze Slytherinu. Hermiona Zabini.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

XVI

Następnego dnia śniadanie odbyło się bez grona nauczycieli.  O 12 w całej szkole rozbrzmiał głos Dyrektora by wszyscy stawili się na Wielkiej Sali. Gdy wszyscy już znaleźli się na Sali i siedzieli w ławkach Dumbeldore zabrał głos.
-Dzisiaj przeżywamy okrutną stratę. Cedrik Diggory był jak wszyscy wiecie wyjątkowo pracowity, nieskończenie prawy i co najważniejsze był prawdziwym przyjacielem. Trzecie zadanie Turnieju Trójmagicznego przerosło Cedrika, niestety. Labirynt go pokonał. Zniszczył go. Ból który wszyscy teraz odczuwamy, przypomina mi, przypomina nam, że choć pochodzimy z różnych stron i mówimy różnymi językami, nasze serca biją jednym rytmem. W świetle ostatnich wydarzeń więzy przyjaźni między nami okażą się ważniejsze niż kiedykolwiek. Pamiętajcie to, a śmierć Cedrika Diggory'ego nie pójdzie na marne. Pamiętajcie o tym, a uczcicie pamięć chłopca, który był dobry i uczciwy, dzielny, szczery i prawy do samego końca. Walczył uczciwie o zwycięstwo niestety został pokonany.

************

O godzinie 10 następnego dnia nadszedł czas by nasi goście zaczęli zbierać się i żegnać by powrócić do siebie. Wszyscy pożegnaliśmy się z naszymi nowymi przyjaciółmi. Obiecaliśmy sobie że będziemy do siebie pisać. I nie zapomnimy o sobie. Usłyszeliśmy wystrzał z armaty, już ostatni. A uczennice z Akademii Magii Beauxbatons w swoich błękitnych mundurkach zaczęły podążać korytarzem by wejść do swojego powozu, a uczniowie z Instytutu Magii Durmstrang w swych brązowych szatach szli na swój okręt. Żegnani wiwatami, oklaskami i innymi miłymi słowami i gestami. Zakończyli swój pobyt w Hogwarcie i będą miło wspominać czas spędzony tutaj. Zdarzenia z tego roku odmieniły wszystkich bez wyjątku. Dla uczniów z Hogwartu również były to ostatnie chwile w tym zamku.
-Wszystko się teraz zmieni. Nic nie będzie już takie same. Ty wygrałeś Turniej, jest o tobie głośno a będzie jeszcze głośniej. - Powiedziałam wesoło. Po chwili dodając smutniejszym głosem. - Cedrik nie żyje, zginął podczas Turnieju.
-Tak Miona. Wszystko się zmieni. Nasze więzi się pogłębiły. Nasza przyjaźń się umocniła. Zawarliśmy nowe przyjaźnie. - Powiedziała Trudy.
-Oby więcej takich akcji w Hogwarcie. Byłoby weselej.
-I niebezpieczniej Ruda. - Powiedział Blaise.
-Może troszkę. Ale co to za życie bez niebezpieczeństwa. Bez choćby najmniejszej dawki adrenaliny.
-Jesteś szalona Kochanie.
-My wszyscy jesteśmy. - Powiedziałam. - Czas zabrać kufry i udać się na  pociąg.
-Masz rację Skarbie. Idziemy.
Wszyscy udaliśmy się do swoich komnat. Przebrałam się z szat w spódniczkę w czarno białą kratkę, białą bluzkę na ramiączkach, czarną skórzaną kurtkę i czarne botki na ośmio centymetrowym obcasie. Zabrałam swoje kufry i razem z przyjaciółmi wyszłam z zamku, powozami udaliśmy do Hogsmeade, a następnie na peron. O 12 pociąg odjechał z peronu w stronę Londynu.

************

Siedziałam w jednym przedziale z Trudy, Draconem, Blaisem i Markusem. Był to dla nas wspaniały rok. Wiele się zdarzyło. Ten rok szkolny dłużył nam się niesamowicie, ale cieszyliśmy się z tego powodu. Ten rok był naprawdę wyjątkowy. Całą podróż spędziliśmy na przypominaniu sobie najpiękniejszych chwil. Oraz na przeróżnych miłych rozmowach. Trudy przyznała się że wpadł jej w oko Ryan. Chłopacy powiedzieli że on coś również o niej wspominał. Kto wie? Może im wyjdzie. Jeśli znajdą dla siebie więcej czasu. Markus przyznał się przed nami że całował się z Elizabeth i że się w niej zakochał, Ośmiogodzinna podróż minęła nam nadzwyczaj szybko. Wysiadając z pociągu czekaliśmy aż Perrie i Ginny do nas dołączą, bo siedziały w przedziale z przyjaciółmi ze swojej klasy. Gdy już do nas dołączyły. Wszyscy odebraliśmy swoje bagaże, przebiegliśmy przez ścianę na King Cross pożegnaliśmy się ze sobą i udaliśmy w swoje strony.
-Widzimy się za 3 dni! - Krzyknął Draco.
-Spoko Smoku! Będziemy czekać.
-My z Perire będziemy za jakieś 2 tygodnie rodzice nas gdzieś zabierają.
-Okej. Do zobaczenia. - Powiedziałam. Razem z Gin i Blaise'm poszliśmy do samochodu naszego ojca. Półtorej godziny później byliśmy już w domu. W progu powitały nas skrzaty.
-Witamy w domu.
-Witajcie. - Powiedzieliśmy równo.
-Płomyk zabierz moje rzeczy do pokoju.
-Tak Panienko.
-Lulu, bagaże.
-Lulu już służy paniczowi.
-Perełko, weź moje kufry na górę.
-Perełka już się za nie zabiera.
-Lotin przekaż reszcie jak wróci że będziemy w kuchni.
-Tak Panie.
-Błyskawico, przygotuj kolację.
-Błyskawica już się bierze do pracy Panie.
-Idziemy. - Powiedział Urlich i wszyscy ruszyliśmy do kuchni. Po 10 minutach dołączyli do nas mama, Meredith i Calum. A 5 minut później Błyskawica podawała kolację. Gdy zaczęliśmy jeść również rozpoczęła się rodzinna rozmowa.
-Dzieci jak wam minął ten rok?
-Wspaniale. Wyjątkowo. Po prostu pięknie mamo. Mam chłopaka. Mam nowych przyjaciół z Beauxbatons i Durmstrangu. Turniej był czarujący ale i niebezpieczny. Draco był jednym z uczestników. Mieliśmy Bal Maskowy w Halloween było cudownie. A Bal Bożonarodzeniowy, po prostu nie do opisania. Jako że Draco pierwsze zadanie ukończył jako pierwszy, to pierwszy rozpoczynał Bal a ja mu towarzyszyłam. Był również konkurs na Króla i Królową Balu. Ja z Draconem wygrałam. Bal Noworoczny również był przepiękny. Drugie zadanie było straszne. Zostałam wciągnięta pod wodę. Byłam skarbem Dracona który musiał go odnaleźć i wyciągnąć z wody nim minie godzina. Również najszybciej ukończył zadanie. Trzecie zadanie Odnalezienie Pucharu w Labiryncie. Draco się spisał i Zwyciężył. - Rodzice zadawali wiele dodatkowych pytań przez co moja opowieść trwała coś ponad 2 godziny. Reszta niemiała już zbytnio co opowiadać. Ale dopowiedzieli to o czym ja nie mówiłam i opowiedzieli swoje przygody, które i tak nie pobiły moich. Wszyscy spać poszliśmy o 3 w nocy.

************

-Dzieciaki wstawajcie! -Głos matki przedzierał się przez mój wciąż śpiący umysł. - Zejdźcie na dół jak najszybciej!
-Chwila! - Krzyknąłem i w tej samej chwili zdałem sobie sprawę że nie tylko mnie chciano obudzić a dziewczyny też, bo również złe na matkę krzyknęły. Milczał tylko brat.
-Calum ty też!
-Już! Zaraz! - Wziąłem szybki prysznic i udałem się do salonu.
Po chwili zeszły również dziewczyny, na końcu przyszedł brat.
-Dzieciaki mamy dla was niespodziankę. Jedziemy na wakacje. Do Włoch.
-Ale ja jestem umówiona z Colinem.
-Meredith chyba nic się nie stanie jak trochę czasu spędzisz z rodziną. Do Colina pojedziesz jak wrócimy.
-Ale mamo ...
-Żadnych ale.
-Dobrze. Napisze do niego że będę u niego później. A na ile jedziemy?
-Na 2-3 tygodnie.
-Napisze do Draco. - Powiedziała Hermiona
-A ja do Markusa. - Powiedziałem
-A kiedy wyjeżdżamy? - Spytała Miona
-Jutro.
-A może z ...
-Tak Miona Draco może jechać z nami.
-Dziękuję! - Rzuciła się matce na szyje i pobiegła do pokoju. Ja również udałem się do siebie.

Markus, wraz z rodziną wyjeżdżam na wakacje. Nie wiem kiedy konkretnie wrócimy. Więc napiszę do was, jak już będziemy w domu. Życzę miłych wakacji.
Blaise.

Zacząłem pakować swoje kufry.

************

Wpadłam jak tornado do swojego pokoju. Szybko spakowałam kufer i deportowałam do Dworu Malfoy'ów. Weszłam do środka domu. Pojawił się skrzat.
-Gdzie Draco?
-U siebie Panienko.
Dziękuję. - Powiedziałam i pobiegłam do niego. Wbiegłam do jego pokoju.
-Miona?
-Draco jadę do Włoch z rodziną na wakacje chcesz jechać z nami, ze mną?
-Jasne, a twoi ...
-Rodzice się zgodzili.
-Kiedy?
-Jutro.
-Jutro?
-Tak.
-Na ile?
-2-3 tygodnie. Pakuj się. - Powiedziałam kładąc się na jego łóżku. Spakował się. Zeszliśmy na dół powiadomił swojego skrzata by przekazał jego rodzicom że wyjechał razem z nami na wczasy.
Popołudnie miło spędziłam w ogrodzie z Draconem. Ginny i Blaise zamknęli się u niego w pokoju. Nie chcieliśmy im przeszkadzać. Ginny dobrze zrobiła, nie słuchając Seamusa. Chciał ją odzyskać nie dziwie mu się, ale niech nie niszczy innym życia. Gin Wiedziała że tak nie można. Zrozumiała że nie wyszło by jej z nim. Zrozumiała że naprawdę kocha Blaise'a. Tylko szkoda że ciągnęła najpierw grę Seamusa przez prawie 2 miesiące. Nie wiedziała co robi. Drań rzucił na nią Imperius. Nie mogłam uwierzyć że był zdolny posunąć się do czegoś takiego w imię miłości. A ja go uważałam za przyjaciela. Ma szczęście że Ruda na niego nie doniosła. Nie chciała mu spaprać życia. Czternastolatek skazany na dożywocie w Azkabanie za rzucenie zaklęcia Imperius. Chłopak byłby skończony. Blaise się dowiedział o tym że Ginny go zdradzała i w pierwszej chwili się wkurzył, ale gdy się dowiedział że robiła to nieświadomie, bo była pod wpływem Imperiusa rzuconego przez Finegana miał ochotę go zabić. Na szczęście razem z Rudą i Draco go powstrzymaliśmy.
-Miona! - Ktoś mną potrząsnął.
-Co?
-Czy ty mnie w ogóle słuchasz? Mówię do ciebie od 15 minut.
-Przepraszam. Zamyśliłam się. Wracajmy do środka. I powtórz mi co mówiłeś.
-Zastanowię się. - Powiedział z zadziornym uśmieszkiem. - Kocham cię Miona.
-Kocham cię Draco. - Złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku. - Która jest?
-Dochodzi 20.
-To idziemy coś zjeść, a potem spać. Nie mam zamiaru zaspać.
-Przecież twoi rodzice nie zostawiliby cię samą w domu. - Po chwili ciszy dodał. - Zostawiliby?
-Tak. Zostawiliby.
-Niemożliwe.
-A jednak.
-Znam ich od 14 lat. Nie zrobiliby tego.
-A chcesz się założyć? Chociaż nie. Lepiej nie. Chcę jechać do Włoch z rodziną, nie chcę zaspać.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

I mamy kolejny rozdział co myślicie?
Przeczytałeś to skomentuj.

:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Daj komentarz

Daj komentarz
Przeczytałeś rozdział? Super cieszę się. Zostaw komentarz a Draco i Hermiona też się ucieszą :)