Witajcie.
Tego bloga zaczęłam pisać dawno temu. Miałam wzloty i upadki. Wena przychodziła i odchodziła. Ale nikt nie wchodził i nie czytał. Zwątpiłam w siebie, w swoje zdolności. I zaprzestałam pisania. Teraz wchodzę tu po roku. I co widzę? 24 października 90 wyświetleń!!!! 29 października 76 wyświetleń!!! Myślałam, że mój blog to kompletna klapa, pomyłka. A tu taka niespodzianka. Jeśli tak będzie dalej. Jeśli dacie mi wenę komentarzami i napiszecie co sądzicie (Bo bardzo zależy mi na opinii czytelników) Obiecuję, że wkrótce zacznę kontynuować to opowiadanie.
Dziękuję i Pozdrawiam Tio.
Wojowniczka Slytherinu
Kocham na zabój. Żyję chwilą. Szanuje przyjaźnię. Ufam tylko sobie. Szczycę się niesamowitym sprytem. Żyję tak by inni mi zazdrościli. Korzystam z życia. Jestem niewinna, a zarazem niegrzeczna. Namiętna ale czuła. Jestem dzika a jednocześnie spokojna. Delikatna i krucha niczym róży kwiat. Tajemnicza jak mgła. Wolna jak wiatr. Niespokojna i niepokonana jak ocean bez dna. Jestem w stanie oddać życie w imię przyjaźni lub miłości. Niebezpieczeństwo. Adrenalina. Ryzyko. To zaczyna mnie przyciągać. Zaczynam odnajdywać w tym przyjemność. Oto nowa ja. Wojowniczka ze Slytherinu. Hermiona Zabini.
poniedziałek, 31 października 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Daj komentarz
Przeczytałeś rozdział? Super cieszę się. Zostaw komentarz a Draco i Hermiona też się ucieszą :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz